Wielu Amerykanów nie ma wystarczających oszczędności awaryjnych

Nowe badanie pokazuje, że mniej niż połowa gospodarstw domowych w USA ma wystarczające oszczędności, aby pokryć co najmniej trzy miesiące wydatków. Miliony pozostają więc narażone na ryzyko zadłużenia w przypadku utraty pracy, choroby lub niespodziewanych wydatków.
09 września 2025, 17:30
ŹródłoBankrate
USA
Wielu Amerykanów nie ma wystarczających oszczędności awaryjnych

W Stanach Zjednoczonych temat oszczędności awaryjnych od lat powraca w dyskusjach ekonomicznych i poradnikach finansowych. Eksperci zalecają, aby każdy dorosły miał pod ręką środki pozwalające na pokrycie co najmniej trzech do sześciu miesięcy kosztów życia. Najnowsze ogólnokrajowe badanie pokazuje jednak, że Amerykanie są dalecy od tego ideału.

Według wyników, jedynie około 46% dorosłych twierdzi, że ma wystarczające oszczędności, by przeżyć przez minimum trzy miesiące bez dodatkowych dochodów. Co czwarty ankietowany przyznał natomiast, że nie posiada żadnych oszczędności awaryjnych. Ta statystyka budzi niepokój, zwłaszcza w kontekście rosnących cen i niestabilności gospodarczej.

Brak finansowej poduszki bezpieczeństwa oznacza, że nieprzewidziane wydarzenia – awaria samochodu, rachunek szpitalny, nagła utrata pracy – mogą w szybkim tempie wpędzić rodzinę w długi. Choć okres pandemii sprzyjał większej skłonności do oszczędzania, inflacja oraz wzrost kosztów życia w ostatnich latach skutecznie zniwelowały te pozytywne zmiany. Ceny mieszkań, żywności czy usług medycznych wciąż idą w górę, co ogranicza możliwości odkładania pieniędzy.

Badanie ujawnia również różnice międzypokoleniowe. Najmłodsze grupy – osoby w wieku 20–30 lat – najczęściej deklarują brak oszczędności. Obciążeni kredytami studenckimi i wysokimi czynszami, młodzi dorośli mają znacznie mniejsze pole manewru. Z kolei starsze pokolenia są w nieco lepszej sytuacji, lecz także im daleko do ideału, jakim jest sześć miesięcy rezerwy finansowej.

Zróżnicowanie dochodowe pogłębia problem. Rodziny o dochodach powyżej 100 tys. dolarów rocznie częściej zgłaszają posiadanie odpowiednich rezerw. Tymczasem gospodarstwa domowe o niższych dochodach żyją zazwyczaj „od wypłaty do wypłaty”. W grupie o zarobkach poniżej 30 tys. dolarów rocznie odsetek osób bez oszczędności jest niemal dwukrotnie wyższy od średniej.

Eksperci podkreślają jednak, że nawet w trudnej sytuacji warto zacząć od małych kroków. Regularne odkładanie 25–50 dolarów z każdej wypłaty może z czasem stworzyć istotną poduszkę bezpieczeństwa. Doradcy finansowi zalecają także automatyczne przelewy na konto oszczędnościowe, co wzmacnia dyscyplinę. Coraz więcej pracodawców w USA oferuje programy wspierające pracowników w budowaniu funduszu awaryjnego – to reakcja na rosnący poziom stresu finansowego w społeczeństwie.

Wyniki badania pojawiają się w momencie, gdy amerykańska gospodarka staje w obliczu wyzwań: spowolnienie na rynku pracy, rekordowe zadłużenie na kartach kredytowych i niestabilność na rynku nieruchomości zwiększają ryzyko życia bez oszczędności. Wielu Amerykanów już teraz posiłkuje się długiem, a średnie oprocentowanie kart kredytowych przekracza 20%.

Niektórzy ekonomiści oraz organizacje non-profit apelują o działania systemowe. Proponują ulgi podatkowe dla osób o niskich dochodach, które systematycznie odkładają środki, a także edukację finansową w szkołach.

Wnioski są jednoznaczne: bezpieczeństwo finansowe to nie luksus, lecz konieczność. Nawet niewielkie kwoty odkładane regularnie mogą chronić przed kryzysami i zapewnić spokój ducha. Różnica między tymi, którzy mają oszczędności, a tymi, którzy ich nie posiadają, to nie tylko stan konta – to także większa odporność na nieprzewidziane zdarzenia życiowe.

Udostępnij

ChatGPT Perplexity