Coraz większa liczba brytyjskich rodziców stoi przed trudnym dylematem finansowym: czy odłożyć własną emeryturę, aby wesprzeć dzieci podczas studiów? Z badań przeprowadzonych przez Rathbones wynika, że prawie co trzeci rodzic w Wielkiej Brytanii opóźnia lub planuje opóźnić przejście na emeryturę, aby zapewnić swoim dzieciom dodatkowe środki na utrzymanie i naukę.
Badanie, o którym poinformował MoneyWeek, ukazuje, jak poważny jest to problem. Koszty edukacji nie ograniczają się tylko do czesnego. Studenci potrzebują także wsparcia finansowego na wynajem mieszkania, wyżywienie, transport i inne wydatki, które rosną z roku na rok w związku z inflacją.
Średnie roczne wydatki rodziców wspierających dzieci podczas studiów wynoszą około 7 200 funtów. Dla wielu rodzin ta kwota jest znacznie wyższa: 14% badanych deklaruje, że wydaje między 10 000 a 15 000 funtów rocznie, a 8% przeznacza na ten cel ponad 15 000 funtów rocznie. Przez trzy lub cztery lata nauki na uczelni daje to ogromne sumy.
Konsekwencją jest przesuwanie momentu przejścia na emeryturę. Wielu rodziców przyznaje, że planuje pracować średnio pięć lat dłużej niż wcześniej zakładali, a ponad jedna czwarta może być zmuszona odłożyć emeryturę nawet o dekadę. Dla osób po pięćdziesiątce lub sześćdziesiątce oznacza to konieczność pozostania na rynku pracy znacznie dłużej, niż pierwotnie planowali.
Eksperci ostrzegają, że skutki długofalowe mogą być bardzo poważne. Wykorzystując oszczędności przeznaczone na emeryturę i opóźniając moment zakończenia kariery zawodowej, rodzice ryzykują swoją stabilność finansową w przyszłości. „To narastający problem międzypokoleniowy” – komentuje doradca finansowy związany z badaniem. „Rodzice chcą zapewnić dzieciom jak najlepszy start, ale często dzieje się to kosztem ich własnego bezpieczeństwa finansowego”.
Co więcej, wsparcie nie kończy się w momencie ukończenia studiów. Rodzice często pomagają dzieciom w opłatach za mieszkanie, depozytach pod wynajem czy nawet pierwszych ratach kredytu hipotecznego. W obliczu wysokich kosztów życia i problemów z dostępnością mieszkań, wsparcie rodziców staje się dla młodych ludzi nieformalnym zabezpieczeniem.
Specjaliści ds. polityki edukacyjnej zwracają uwagę, że problem wynika również z czynników systemowych: wysokie czesne, niewystarczające pożyczki studenckie i pensje absolwentów, które nie nadążają za inflacją. W efekcie to rodziny muszą wypełniać powstałą lukę finansową.
Dla wielu rodziców decyzja o wsparciu dzieci ma wymiar emocjonalny. „Nie chcę, aby moja córka kończyła studia z ogromnym długiem” – powiedziała jedna z ankietowanych matek. „Jeśli będę musiała pracować kilka lat dłużej, to trudno”.
Badanie Rathbones pokazuje wyraźnie: koszty edukacji odbijają się echem w wielu pokoleniach – wpływają nie tylko na przyszłość młodych ludzi, ale także na plany emerytalne ich rodziców.